TOTO Pracownia Projektów Różnych, znana jest przede wszystkim z naprawiania, przerabiania, ulepszania i konserwacji mebli. Jednak jak sama nazwa wskazuje, zajmujemy się wieloma rzeczami, a ponad wszystko wytwarzamy przedmioty, z których korzystamy my – ludzie.

Pojawiliśmy się na rynku nie dlatego, że renowacja mebli stała się modna. Choć zarabiamy na naszym hobby, naprawdę utożsamiamy się z wizją firmy. Nie chcemy wyrzucać starego, by zastąpić nowym (chyba, że deska jest tak zarobaczona, że rozpada się w rękach). Uwielbiamy recykling i upcykling. Tutaj można poszaleć! Tworzymy nowe, odnawiamy stare, kombinujemy. Wiemy, że stare meble mają duszę. Wystarczy je tylko delikatnie podszlifować, polakierować bądź pomalować, by znowu lśniły najpiękniejszym blaskiem!

W TOTO pracuje aktualnie pięć par rąk. Najważniejsze są ręce Pana Piotra. To on codziennie dłubie, skrobie, docina, szlifuje, obrabia drewno. W szwalni radzi sobie nie gorzej, niż niejedna doświadczona krawcowa. Wychodzi z założenia, że drewniane śmieci nie istnieją – wszystko się kiedyś przyda. Po godzinach? Zapalony wędkarz, który uskutecznia weekendowe wypady nad rzekę, by móc zmierzyć się z rybą, a następnie sfotografować swoją zdobycz i darować jej życie.

Od niedawna w dziale produkcji mamy świeżaka 🙂 Mariusz łączy swoją wiedzę wyniesioną ze studiów chemicznych z zamiłowaniem do projektowania biżuterii i zbieractwa różnego rodzaju głazów oraz latami doświadczeń w pracy w dużej firmie czyli tzw. korporacji. Idzie mu nieźle 🙂

Z Agatą sprawa jest na tyle trudna, że nie łatwo w kilku słowach zawrzeć najważniejsze informacje co robi. Robi wszystko. Wszystkich zna. Wszystko załatwi. Wszędzie jej pełno. Dla niej nie ma zadań niemożliwych – trzeba tylko trochę poczekać, żeby zostały zrealizowane.

Sprzedażą TOTO-wych mebli zajmuje się Weronika. Opiekuje się klientami, próbuje zarazić miłością do staroci jeszcze tych niezarażonych. W pracowni najlepiej wychodzi jej szlifowanie i mówienie ,,Ja bym to zmieniła… może przemalujemy na czerwono? Te nogi, to jednak zostawiłabym drewniane. Nie potrafię zdecydować się na jeden materiał… Może kupimy kilka, zawsze się przecież przydadzą!”. Tryska pomysłami, a to że często są one trudno wykonalne, przemilczmy 🙂

Pomysły rodzą się w głowach wszystkich (nie tylko Weroniki J), a na papier (czy też do komputera) przelewa je Aleksandra. Projektuje, planuje, rysuje, liczy, mierzy… a wszystko śpiewająco, gdyż Ola talenty ma szerokie – i plastyczne, i muzyczne, i nawet tapicerskie.

A Prezes? Prezes – TOTO właśnie. Prezes zarządza firmą. Układa plan dnia. To on decyduje, kiedy należy z nim wyjść na spacer, kiedy dolać wody, kiedy pogłaskać po brzuchu. Mamy jedną, najważniejszą (nieustaloną przez nas, a przez Prezesa) zasadę – jemy wspólne posiłki. Zawsze wyczuje jakąś szynkę! Najszczęśliwszy jest, kiedy pan Piotr dokarmia go kiełbaską, rybką lub kiedy wszyscy jadą na montaż mebli, a on wyjada ich kanapki i bułki słodkie z toreb i torebek! Ot, cały Prezes – TOTO.

To w skrócie my – TOTOwa załoga 🙂

Co mówią o nas?

[testimonials_slider items=”-1″ excerpt=”32″ speed=”500″ timeout=”5000″ cat=”0″ ]